Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciekawostki. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

The average Canadian

Ostatnio natknęłam się na interesującą grafikę, która pokazuje, jaki przeciętny Kanadyjczyk :)
A few days ago I've found a picture, that shows how is the average Canadian like :)

Przeciętny Kanadyjczyk jest:
The average Canadian is:

- dziewczyną
- a girl

- ma 170 cm wzrostu
- is 170 cm tall

- waży około 75 kilogramów
- weights around 166 pounds

- ma 39 lat
- is 39 years old




www.pinterest.com


- mieszka w domu
- lives in a house

- mieszka w Ontario lub Quebec
- lives in Ontario or Quebec

- jeździ samochodem
- drives

- dożyje swoich 80 urodzin
- will have a chance to celebrate his/hers 80th bday

- pije codziennie kawę
- drinks coffee daily

Jeśli chcecie poczytać więcej ciekawostek o przeciętnym Kanadyjczyku, to zapraszam tutaj :)
If you want to read more, check this out :)


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Did you know...?

Kanada ma swojego "potwora z Loch Ness". Jest nim Ogopogo, żyjący w ponoć w Jeziorze Okanagan w prowincji British Columbia.

Kanada has its own "Loch Ness monster". It's Ogopogo, living (or not) in Okanagan Lake in British Columbia.


www.pinterest.com
Najniższa odnotowana w Kanadzie temperatura to -63 stopnie Celsjusza, a było to w 1947 roku. Brrr

The lowest temperature noted in Canada was -63 Celsius degrees. It was in 1947. Brrr


http://www.pinterest.com/pin/408560997419583452/
Najdłuższa ulica świata to Yonge street. Ma 1896 kilometrów.

The longest street in the world is Yonge. It has 1896 kilometers. 


środa, 3 grudnia 2014

Did you know that...?

Czy wiedzieliście, że akcja "Ani z Zielonego Wzgórza" odbywa się w Kanadzie?
Tak, dokładnie, Ania mieszkała na wyspie Księcia Edwarda. Skąd ten wybór? Autorka książki, Lucy Maud Montgomery pochodziła właśnie z tej wyspy.

Did you know, that the action in a book "Anne of Green Gables" takes place in Canada?
Yes, exactly. Anna lived on Prince Edward's island. Why did the author choose this island? Well, Lucy Maud Montgomery was born there, so her home town became her inspiration.

http://www.pinterest.com/pin/474215035735423676/ so true :)
Wyspę odwiedza wielu turystów, którzy chcą zobaczyć, gdzie wychowała się bohaterka książki i odwiedzić jej muzeum.

Przydatne linki, dla tych, którzy planują wycieczkę śladami Ani :)
muzeum "Ani z Zielonego Wzgórza"
trochę informacji o "Ani..."
inspiracja autorki

Ciekawostki:
Ania z Zielonego Wzgórza jest symbolem wyspy.
Wyspa Księcia Edwarda jest najmniejszą i najmniej ludną, a jednocześnie najgęściej zaludnioną prowincją Kanady.

The island is quite popular, because the tourists want to see where was Anne raised and they want to visit the museum that is dedicated to LMM and her famous Anne.

Links that may be handy:
the museum
a few information about Anne
author's inspiration

Curiosities:
Anne is the symbol of the island.
Prince Edward's island is the smallest province in Canada and has the smallest amount of inhabitants and at the same time it's the most densely province in Canada.

http://www.pinterest.com/pin/330803535103176353/

piątek, 31 października 2014

Did you know that...

Prawie każda prowincja w Kanadzie ma swoje motto, które zapisane jest na tablicach rejestracyjnych. Swoją drogą tablice znajdują się tylko z tyłu samochodu, nie z przodu i z tyłu, tak jak w Polsce.

Almost every province in Canada has it's own motto that is written on the licence plates. What's interesting, in Canada they only have the plates in the back, not in front and in the back like in Poland.

Alberta - Wild Rose Country



British Columbia - Beautiful British Columbia or The Best Place on Earth (optional)



Manitoba - Friendly Manitoba



New Brunswick - New Nouveau Brunswick Canada



Newfoundland and Labrador - Newfoundland Labrador



Northwest Territories - Explore Canada's Arctic



Nova Scotia - Canada's Ocean Playground



Nunavut - Nunavut ᓇᕗᑦ




Ontario - Yours to Discover/Tant à Découvrir or Green Vehicle (eco cars)




Prince Edward Island - La Province Verte du Canada




Quebec - Je me Souviens (I remember)




Saskatchewan - Land of Living Skies




Yukon - The Klondike 






środa, 29 października 2014

A few things that surprise me in Montreal part 3

1. Nie wiem, czy wiecie, ale Kanadyjczycy (i Amerykanie) nadal oglądają teleturnieje. I to takie, o których my już dawno zapomnieliśmy. Na przykład "Koło Fortuny" Oprócz tego bardzo lubią kupować zdrapki (w Maine widziałam nawet automat je sprzedający).

http://www.pinterest.com/pin/5911043233587453/

2. W Kanadzie panuje równouprawnienie, a zatem możecie się zdziwić, gdy prawie "dostaniecie drzwiami w twarz", bo mężczyźni wcale ich dla was nie otworzą. Been there, done that.

http://www.pinterest.com/pin/31877109837626263/

3. Między nami sąsiadami - Kanadyjczycy bardzo lubią świętować, więc nie zdziwcie się, jak zobaczycie zamkniętą ulicę i biesiadujących sąsiadów z czterech przecznic.

***
1. I don't know if you know, but Canadians (and Americans) still watch TV shows that we've forgotten a few years ago, like "The wheel of fortune". Also, they really like buying scratch cards (I've even seen a machine selling them in Maine last week).

http://www.pinterest.com/pin/5911043233587453/

2. You cannot expect guys to open the door for you (like they do in Poland) so be careful not to bump into them :)

http://www.pinterest.com/pin/31877109837626263/

3. Party on the street - since Canadians really like partying, don't be surprised when you'll see the street that is closed and a lot of neighbors celebrating together.

poniedziałek, 27 października 2014

The first time I've eaten...part 3

Scroll down for English :))


Po raz trzeci opowiadam Wam o jedzeniu (tym razem również i piciu) spróbowanym przeze mnie po raz pierwszy w Kanadzie.


  • Kraft dinner - to najpopularniejsze "jedzenie z paczki" jest naprawdę średnie, ale rozumiem, że może być świetną alternatywą pod namiotami lub na biedną studencką kieszeń. Próbować na własną odpowiedzialność :)
http://www.pinterest.com/pin/202591683210421414/
  • root beer - nie ma to (wbrew nazwie) nic wspólnego z piwem. Byłam trochę sceptycznie nastawiona do tego napoju, jednak bardzo mi zasmakował, mimo tego, że rzadko piję słodkie gazowane napoje. Jak dla mnie, root beer smakuje jak lepsza, korzenna wersja coli. 
http://www.pinterest.com/pin/83105555596893314/
  • spring rolls - nie, nie chodzi mi o sajgonki, które w Kanadzie nazywane są "egg rolls". Te przypominają trochę sushi, są jednak owinięte papierem ryżowym i są przepyszne!
http://www.pinterest.com/pin/252553491576674121/
***
OK so here it is, the third part of "the first time I've eaten".

  • Kraft dinner - OK, maybe it's because I'm European, but I find it really not_that_great. It's certainly not something I'd serve as a dinner but I get it as a camp dinner or poor student dinner. :)
http://www.pinterest.com/pin/202591683210421414/

  • root beer - it's not actually beer, but the name is so confusing. It tastes like a better version of cola. I really like it, even though I do not really like bubbly, sugary drinks. 
http://www.pinterest.com/pin/83105555596893314/

  • spring rolls - #delicious #healthy #fit. No more words needed. 
http://www.pinterest.com/pin/252553491576674121/

sobota, 4 października 2014

The first time I've eaten...part 2

Kolejna porcja smakowitych kąsków, których spróbowałam po raz pierwszy w Kanadzie.


  • onion rings - no dobra, próbowałam ich wcześniej w Polsce, jednak nigdy nie smakowały mi tak, jak te zjedzone po raz pierwszy w Kanadzie. Są nieodłącznym dodatkiem do jedzenia zamawianego min. w Maine, co mogliście zobaczyć tutaj
http://www.pinterest.com/pin/154037249729391797/

  • meatpie - o tym pysznym ciasteczku (choć wcale nie słodkim) pisałam już tutaj.

  • lobster rolls i inne rolls - oczywiście jadłam homara, kraba i krewetki wiele razy przed przyjazdem po raz pierwszy do Kanady, jednak w formie tzw. "rolls" jadłam je po raz pierwszy właśnie w Montrealu. Lobster rolls to jedno z najpopularniejszych dań, które można znaleźć w Maine. 
http://www.pinterest.com/pin/3237030954958627/

  • syrop klonowy - po raz pierwszy spróbowałam go w Zagrzebiu, jednak puszka przywieziona była z Kanady :) O tym, że Kanada jest najlepszym miejscem do spróbowania tego słodkiego przysmaku wie chyba każdy, dlatego jeśli będziecie mieli okazję, to polecam!! Najlepiej z naleśnikami, goframi, albo...z grillowanym serem. Tak, też myślałam, że to obrzydliwe, ale smakuje przepysznie.
***
Next portion of delicious meals and snacks I've tasted for the first time in Canada.

  • onion rings - OK, I've tasted them before coming to Canada for the first time, but they didn't taste quite as good as the one in the country of maple. If you want to know which onion rings do I like the most, read here.
http://www.pinterest.com/pin/154037249729391797/

  • meatpie - I've been writing about it before, you can see what I think here.

  • lobster rolls and other rolls - of course I've tried lobster, shrimps and crab before, but I've never had it in a roll before. Maine is really popular for its delicious lobster rolls but you can find some good ones in MTL as well :)
http://www.pinterest.com/pin/3237030954958627/

  • maple syrup - the first time I've tasted it was in Zagreb, but the can was brought all the way from Canada. Everyone knows that Quebec is the biggest producer of this delicious treat, so if you want to taste it for the first time, Canada seems like a good place to do it!! 

czwartek, 25 września 2014

5 words you need to know when travelling to Montreal

No dobra, wiadomo, że do poprawnej i świetnej komunikacji potrzeba więcej, niż 5 słów, ale zawsze możecie się nauczyć tylko tych najważniejszych, by zrobić dobre wrażenie na tubylcach.


  • merci - to słowo zna prawie każdy, więc za dużo się uczyć nie trzeba :) a to wszystko dzięki bombonierce. Kanadyjczycy bardzo się ucieszą, gdy podziękujecie im po francusku. True story!
http://www.pinterest.com/pin/555139091538962014/
  • Bonjour i salut - pierwszego używajcie rozmawiając ze starszymi osobami, a drugiego z młodymi. Oczywiście trzeba się też uśmiechnąć i zapytać, jak się dana osoba miewa, co prowadzi do punktu trzeciego...
  • Comment ça va ? ça va ? - na pewno usłyszycie to nie raz w Kanadzie, bo wszyscy będą pytać o Wasze samopoczucie. Wystarczy odpowiedzieć ça va, merci i się uśmiechnąć. Ogólnie zawsze warto się uśmiechać. 
  • métro - subway, underground - na szczęście w Montrealu każdy nazywa je tak samo, jak my, a pytać o nie będziecie często. True story!
  • poutine - najpopularniejsze danie w Montrealu, więc jego nazwę musicie umieć wypowiedzieć o każdej porze dnia i nocy. I tak, wypowiada się je tak samo jak nazwisko pewnego polityka. Więcej o poutine

*** 
OK, five words is never enough to have a proper conversation but may be enough to be considered a nice person who took some time to learn a few words that natives use. 

  • merci - this is a word that everyone knows and it's really useful. I bet Canadians will love you even more if you thank them in French.
http://www.pinterest.com/pin/555139091538962014/

  • Bonjour i salut - use the first one with grown ups and adults and the other one with friends and young people. Smile and ask how do they feel:
  • Comment ça va ? ça va ? - I'm sure you'll hear that a lot because Canadians are always interested in your well being. You just need to smile and say ça va, merci. It's always important to smile.
  • métro - subway, underground - it has a lot of names but make sure to use the first one. You will ask where is it quite often, trust me.
  • poutine - the most popular dish in MTL, so of course you need to know its name. More about poutine

sobota, 13 września 2014

A few things that surprise me in Montreal part 2

Scroll down for English :)




Ostatnio pisałam o paru rzeczach, które mnie zaskakują w Montrealu, ale tak sobie pomyślałam, że chyba zrobię z tego cały cykl, bo o takie ciekawostki potykam się prawie codziennie.

- W związku z tym, że Montreal jest wyspą, aby dostać się do centrum trzeba pokonać jeden z wielu mostów. Pewnie dlatego MTL jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast na świecie, a także...jednym z miast z najgorszymi kierowcami! O tym, dlaczego nie lubię jeździć samochodem w tym mieście, już niebawem.

http://www.pinterest.com/pin/457115430898333292/

- BYOW czyli Bring your own wine to coś, co KOCHAM w Montrealu. Wiele restauracji zachęca klientów właśnie tą opcją, co baaardzo obniża końcowy rachunek. Lubię to!

http://www.pinterest.com/pin/398639004486461415/ //!!!

- Dzieje się. To miasto jest niesamowite. Dzieje się tu tyle, że nie sposób uczestniczyć nawet w połowie atrakcji! Można uczestniczyć w wielu festiwalach, imprezach, tygodniach tematycznych (tygodnie mody, kultury (każdego kraju, jaki możecie sobie wyobrazić)), kinach letnich, maratonach, zajęciach jogi...dla każdego coś miłego.

- Parkowanie. Wiecie, jak to jest w Polsce - parkujesz, gdzie tylko znajdziesz miejsce. W Montrealu MUSISZ parkować zgodnie z kierunkiem jazdy, a zatem parkowanie poprzeczne (np. smartem) nie wchodzi w grę. Nawet przed swoim domem musisz zawsze zaparkować zgodnie z kierunkiem jazdy, a zatem takie parkowanie, jakie uprawiam na codzień w Poznaniu przed moim domem (po lewej stronie jezdni, niezgodnie z kierunkiem jazdy) jest niedozwolone i karane mandatem.

- Parkowanie raz jeszcze. W sezonie jesienno-zimowo-wiosennym trzeba bardzo pilnować znaków, ponieważ można dostać mandat za parkowanie po złej stronie jezdni (nawet jeśli teoretycznie jest to "dobra", zgodna z kierunkiem jazdy strona), a to dlatego, że w różne dni odśnieżane (lub czyszczone z liści) są różne strony ulicy. Mandat za nieposłuszeństwo wynosi 100$.

***

Lately I've mentioned a few things that surprise(d) me in Mtl, but I decided to write a few more posts about it because this city brings me more and more ideas for posts everyday :)

- Montreal is an island so getting to the city center is not that easy if you live far from it. Probably that explains why the city has so many traffics and...probably the worst drivers ever. "Why do I hate driving in Montreal" post coming soon!

http://www.pinterest.com/pin/457115430898333292/

- BYOW AKA bring your own wine. That's something I absolutely LOVE about Montreal. There's plenty of restaurants that allow you bringing your own wine/beer or other beverages. Such a save of money! Everyone knows that drinks are the reason why do we pay so much eating out.

http://www.pinterest.com/pin/398639004486461415/

- This city is amazing. There's so many events that even if you wanted you cannot participate in all of them. Concerts, themed weeks, summer cinemas, marathons, joga classes. I'm sure that everyone will find an activity they'll love.

- Parking. In Poland it's just like hunting. You drive -> spot a place -> park. However you'll fit. Literally. In MTL everyone is obligated to park according to the traffic so parking the opposite way may cost you a lot. That means that I'd get like a 1000 tickets per year if Poland had the same rules ;)

- Parking again. In the fall/winter season you have to be really careful where do you park because they clean the snow and leaves so parking on Mondays, Wednesdays and Fridays may be completely different then parking on Tuesdays etc. If you disobey you will be 100$ lighter.


środa, 10 września 2014

The first time I've eaten... part 1

Scroll down for English :)




Czy Wam też miejsca kojarzą się z jedzeniem, czy tylko ja tak mam? :)
Jest kilka takich rzeczy (niekoniecznie kanadyjskich), które zjadłam po raz pierwszy w MTL i zawsze będą mi się kojarzyć z tym miastem.


  • smores - pewnie każdy wie, czym są, ale może na wszelki wypadek pokażę zdjęcie:
http://www.pinterest.com/pin/171488698284793296/ ciastko, czekolada, pianka...niebo w gębie :)

  • corndogs - ciekawy fast food, którego nie widziałam nigdy w Polsce:
http://www.pinterest.com/pin/49117452161171366/ nie, nie trzeba ich robić samemu :) można je dostać
w każdym większym fast-foodzie.
  • poutine - w związku z tym, że jest to potrawa typowo kanadyjska, to oczywiste, że właśnie to danie najbardziej kojarzy mi się z klonowym krajem. Jeśli chcecie poczytać więcej o poutine, to zapraszam do przeczytania tego postu całkowicie poświęconego temu daniu.

  • onion soup - nie mówię o takiej zwykłej, cebulowej, której nigdy nie lubiłam. Kanadyjska (i chyba w ogóle amerykańska, choć zaczerpnięta z kuchni francuskiej) onion soup podawana jest z grzankami, dużą ilością sera i jest przepyszna. 
http://www.pinterest.com/pin/55802482856581788/ 

***
When you think about food, do you think about places you've eaten them for the very first time? I do. I'd like to show you a few things (not necessarily Canadian) that I've tried in Canada for the first time. 

  • smores - I'm not sure how is it possible I've never tried it before coming to Canada. I still remember the first bite I took and I remember it felt like Heaven :)

http://www.pinterest.com/pin/171488698284793296/ omnomnom
  • corndogs - I've never seen them before coming to Canada but here they're really popular. It's a nice fast food you can try from time to time.
http://www.pinterest.com/pin/49117452161171366/ You don't have to make them at home! They are available
in almost every fast food restaurant :)
  • poutine - I guess almost everyone had their first poutine in Canada. If you want to know more about this dish, read here :)

  • onion soup - OK, you can eat it everywhere in the world but it's not the same in every country. The Canadian (or actually American - although it's taken from French cuisine) is amazing - that cheese, that bread. OMNOMNOM.
http://www.pinterest.com/pin/55802482856581788/ 

wtorek, 2 września 2014

Changes part 2

Scroll down for English!! :)



Ostatnio pisałam o zmianach, jakie nastąpiły w moim życiu po tym, jak przeprowadziłam się do Chorwacji, dziś kolej na Kanadę.

1) Podatek
Coś, czego absolutnie nienawidzę, to fakt, że kupując np. bluzkę za 20$ nigdy nie zapłacę 20$, a...około 23$. Dlaczego? Dlatego, że podatek nie jest "wliczony" w cenę produktów. Jedyne, za co nie musimy płacić podatku dodatkowo to nieprzetworzone produkty żywnościowe, czyli surowe warzywa i owoce, surowe mięso... Denerwuje mnie to przede wszystkim dlatego, że nigdy nie wiem, ile dokładnie zapłacę na zakupach, w restauracji itd. Poza tym, produkty są przez to droższe, np. ta sama bluzka w Zarze w Polsce kosztowałaby 60 zł, a tutaj kosztuje (przez te dodatkowe 3$) około 70 zł.

http://www.pinterest.com/pin/460141286900498377/

2) Napiwki
Może jestem dziwna, ale dla mnie napiwek to forma uznania, coś dodatkowego i dlatego daję go tylko, jeśli serwis był OK lub dobry. Jeśli nie jestem zadowolona z usług, to dlaczego mam płacić dodatkowo? W Kanadzie jeśli wyjdziecie bez zostawienia przynajmniej 15% napiwku, zostanie to bardzo źle odebrane, dlatego zawsze pamiętajcie, że to nic nie znaczy, że danie kosztuje 20$...Po dodaniu napiwku i podatku zapłacicie conajmniej 26$.

3) Musiałam stać się miła dla obcych
Pewnie słyszeliście, że Kanadyjczycy to najmilszy naród na świecie? Trudno się z tym nie zgodzić. Kierowcy w autobusach są przemili, zawsze życzą miłego dnia. To samo sprzedawcy, ludzie na ulicy itd. Wszyscy się uśmiechają i zagadują. Siłą rzeczy ja też zaczęłam wszystkich pytać, co u nich słychać zaraz po przywitaniu się, a na odchodne życzyć im miłego dnia.

4) A imię jego...
Nie wiem, jak oni to robią, ale ZAWSZE pamiętają imiona. Jest to niezwykle miłe, gdy osoba, którą przed chwilą poznałam zwraca się do mnie po imieniu. W dodatku zawsze pytają, czy poprawnie wymawiają, chcą się upewnić, że zwracają się do ciebie w odpowiedni sposób. <3

5) 5 à 7
W Montrealu na "happy hour" mówi się 5 à 7 (większość osób kończy pracę o 5, więc to idealna pora, by skoczyć na drinka) i ja też zaczęłam tak mówić. Hmmmm...

www.someecards.com

6) Multi Kulti
Nie ma chyba takiej narodowości, która nie miałaby swoich przedstawicieli w Montrealu. W Polsce dość trudno spotkać obcokrajowca, tutaj jest to na porządku dziennym. Mam wrażenie, że co druga osoba na ulicy pochodzi z innego kraju lub ma rodziców, którzy pochodzą z innego kraju.

7) Ujarzmianie metra
Nigdy nie lubiłam jeździć metrem, bo zawsze się gubiłam :) Od kiedy mieszkam w MTL, polubiłam ten środek transportu i jestem już prawie specjalistką. Metrem jeżdżą wszyscy, bo znalezienie miejsca parkingowego w Montrealu to nie lada wyczyn. A znalezienie miejsca i nieotrzymanie mandatu to już prawie cud :)

http://www.pinterest.com/pin/537898749216108146/

8) Miary i inne takie
Kanadyjczycy nie potrafią się zdecydować. Temperaturę na zewnątrz mierzą w stopniach Celsjusza, temperaturę wody w Fahrenheita, piekarnik też w Fahrenheita. Miasta oddalone są od siebie o ileś kilometrów, ale ludzie mierzą swój wzrost w stopach. Jeśli chodzi o wagę, to ceny produktów podane są w odniesieniu do jednego funta, natomiast ludzie ważą się w funtach i kilogramach. Zwariować można.

9) Światła
W MTL trzeba szybko przechodzić przez ulicę, bo gdy światło zmieni się na czerwone, to samochody będą miały zielone już po sekundzie.

10) Cebula i parasol
Wychodząc z domu trzeba pamiętać, aby mieć przy sobie parasol, bikini, kurtkę zimową i japonki. To, że rano jest 5 stopni na plusie wcale nie oznacza, że za 4 godziny nie będzie 35 stopni na plusie. Tak samo 30 stopniowy upał może się w 5 minut zamienić w deszcz, a temperatura zmniejszyć się o jakieś 10 stopni.

***
Last time I mentioned a few things that I had to change or accept when I moved to Zagreb. This time it's MTL's turn!

1) TAX
In Montreal, I never know how much will I pay because "the tax is not included". No comment :)

http://www.pinterest.com/pin/460141286900498377/

2) TIPS
In Poland you tip if you LIKED the service or if service was OK. In Canada if you won't leave at least 15% you'll be considered rude.

3) Being nice to random people
Canadians are known for being super-nice. And it's true, they are. They always smile, greet each other and wish each other to have a nice day. Since I moved here I had to start asking people how are they ;)

4) Names
Canadians always remember other people's names. And they always make sure if they pronounce it well. <3

5) 5 à 7
Montrealers call "happy hour" - "5 à 7". And I started to call it like this too...Hmmm...

www.someecards.com

6) Multi Culti
There's probably no country in the world that has no representatives in Montreal. You can meet people from all over the world on every corner :)

7) Metro
I never liked metro because I was always getting lost. Since I moved here I had to take it every day and I actually started to like it :) Plus finding a spot in MTL is so hard. And finding a parking spot in MTL and not getting any ticket? Almost impossible ;)

http://www.pinterest.com/pin/537898749216108146/

8) Measurements
Canadians can't decide if they want to have European or American measurements. And so we have the weather measured in Celsius, water and oven in Fahrenheit. When you travel you go this amount of kilometers but when you measure yourself you have a result in feet and inches. When you buy apples you pay for one pound but when you weight yourself...well it depends on a balance, I guess, our balance weights in kilograms. But other people's balances weight in pounds. Hmmmm....

9) Traffic lights
When you cross a street in MTL, be careful to do it FAST. When your light turns red, the other light turns green after 1 second.

10) Bikinis and umbrellas
If you leave your house remember to ALWAYS have your umbrella and your bikini with you! It's only 10 degrees in the morning? It doesn't mean that it's not going to become 35 in 4 hours. Also the fact that it's 30 degrees doesn't mean it's not going to be raining and 10 in 10 minutes...or snowing...:)